Dopuszczalność ustalenia na gruncie Konwencji o umowie międzynarodowego przewozu drogowego towarów (CMR) stron umowy przewozu drogowego towarów na podstawie innych niż list przewozowy dowodów.

W ramach procesów sądowych, których przedmiotem jest roszczenie przewoźnika o zapłatę odszkodowania za poniesione koszty i szkodę w czasie wykonywania umowy międzynarodowego przewozu drogowego towarów, powstałe na skutek nieprawidłowości danych wskazanych w liście przewozowym (np. w skutek zaniżenia względem rzeczywistej wagi towaru), zdarza się, iż jednym z podnoszonych przez pozwanego zarzutów jest brak legitymacji biernej przewoźnika. Na uzasadnienie takiego stanowiska w pismach procesowych podawane są między innymi okoliczności, iż załadunku dokonywał inny podmiot, niż zleceniodawca; zleceniodawca nie miał możliwość weryfikacji przekazanych przez załadowcę informacji, a które posłużyły do przygotowania zlecenia przewozowego; czy też, że w liście przewozowym jako nadawca wskazany został faktyczny załadowca.

Oceniając przytoczone wyżej twierdzenia przez pryzmat Konwencji o umowie międzynarodowego przewozu drogowego towarów (CMR) i protokołu podpisania sporządzonych w  Genewie dnia 19.5.1956 r. (Dz. U. z 1962 r. Nr 49, poz. 238), jak również ustawy z dnia 15.11.1984 r. Prawo przewozowe (Dz. U. z 2015 r. poz. 915), dojść należy do wniosku, iż nie mogą one stanowić skutecznej próby uniknięcia odpowiedzialności odszkodowawczej.

Wyjaśnić bowiem należy, iż zgodnie z Konwencją CMR, stronami umowy międzynarodowego przewozu drogowego towarów są przewoźnik i nadawca. Konwencję CMR stosuje się zaś do wszelkich umów o zarobkowy przewóz drogowy towarów pojazdami określonymi w Konwencji CMR, bez względu na miejsce zamieszkania i przynależność państwową stron, jeżeli miejsce przyjęcia przesyłki do przewozu i miejsca przewidziane dla jej dostawy, stosownie do ich oznaczenia w umowie, znajdują się w dwóch różnych krajach, z których przynajmniej jeden jest stroną Konwencji CMR. Dla porządku wskazać w tym miejscu należy, iż zgodnie z art. 1 ust. 3 Prawa przewozowego przepisy ustawy stosuje się do przewozów międzynarodowych, jedynie jeżeli umowa międzynarodowa nie stanowi inaczej.

Przedstawione na wstępie roszczenie przewoźnika uzasadnione jest treścią art. 7 ust. 1 w zw. z art. 6 ust. 1 i 2 Konwencji CMR. Podobnie polski ustawodawca w art. 72 ustawy Prawo przewozowe, uregulował odpowiedzialność nadawcy, wskazując, iż ponosi on odpowiedzialność za szkodę wynikłą z podania w liście przewozowym lub innej formie wskazań i oświadczeń niezgodnych z rzeczywistością i nieścisłych, niedostatecznych lub wpisanych w niewłaściwym miejscu. Należne odszkodowanie pokrywać będzie przy tym całą poniesioną przez przewoźnika szkodę – zarówno stratę rzeczywistą (damnum emergens), jak i utracone, a spodziewane korzyści (lucrum cessans).

Jednolite jest przy tym stanowisko doktryny, iż Konwencja CMR nie uzależnia odpowiedzialności nadawcy od jego winy. Nie przewiduje też żadnych przesłanek zwalniających nadawcę od odpowiedzialności, o której mowa w art. 7 ust. 1 Konwencji CMR, ani ograniczających wysokości odszkodowania z tego tytułu (Krzysztof Wesołowski, Umowa międzynarodowego przewozu drogowego towarów na podstawie CMR, Wolters Kluwer, Warszawa 2013).

W świetle powyższych rozważań kluczowe jest zatem ustalenie konkretnego podmiotu ponoszącego odpowiedzialność względem przewoźnika. Pomimo, iż Konwencja CMR nie zawiera definicji stron umowy przewozu, jednakże z analizy jej treści wynika, iż oprócz przewoźnika, stroną takiej umowy jest nadawca. Nadawcą jest zatem podmiot, który zawarł umowę przewozu z przewoźnikiem. Nie zmienia tego faktu błędne wpisanie w liście przewozowym w polu nr 1 podmiotu, u którego nastąpił faktyczny załadunek przesyłki na podstawiony przez przewoźnika pojazd. W praktyce zdarzają się bowiem sytuacje, kiedy zamiast firmy nadawcy, który zawarł z przewoźnikiem umowę przewozu np. poprzez przyjęcie przez przewoźnika zlecenia przewozowego, do listu przewozowego wpisany zostaje załadowca. Powyższe nie może jednakże przesądzać o tym, kto rzeczywiście jest stroną umowy przewozu.

Art. 4 Konwencja CMR stanowi, iż list przewozowy jest dowodem zawarcia umowy przewozu, jednakże jego brak, nieprawidłowość lub utrata nie wpływa na istnienie ani na ważność umowy przewozu, której warunki mogą być ustalane na podstawie każdego dopuszczalnego dowodu, o czym przesądza treść art. 9 ust. 1 Konwencji CMR. W konsekwencji wskazane wyżej nieprawidłowości w sporządzeniu listu przewozowego nie skutkują nieważnością umowy przewozu ani nie powodują, iż nie podlega ona postanowieniom Konwencji CMR. Istotne jest bowiem, iż list przewozowy stanowi dowód zawarcia umowy przewozu i jej warunków w braku dowodu przeciwnego. W pełni dopuszczalne jest zatem przeprowadzenie postępowania dowodowego w celu wykazania, że pomimo wystawienia listu przewozowego, w którym określony podmiot został wpisany jako nadawca, nie był on jednak stroną umowy przewozu (Dąbrowski, Daniel, w  Ambrożuk Dorota, Dąbrowski Daniel, Wesołowski Krzysztof Prawo przewozowe. Komentarz. LEX, 2014). Dowodem przeciwnym, o którym mowa powyżej, może być chociażby otrzymane przez przewoźnika od nadawcy zlecenie przewozowe. W konsekwencji w sytuacji, gdy w toku procesu przedstawione zostaną dowody przeciwne do listu przewozowego, strony umowy przewozu należy ustalić z ich uwzględnieniem (wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 27.11.2013 r., sygn. akt I ACa 1056/13).

W wyroku z dnia 3.9.2003 r., sygn. akt II CKN 415/01, Sąd Najwyższy słusznie stwierdził, że: „w świetle art. 4 i art. 9 ust. 1 Konwencji o umowie międzynarodowego przewozu drogowego towarów (CMR) osoba nie będąca stroną umowy przewozu nie może być uznana za nadawcę przesyłki tylko z tej przyczyny, że została wskazana jako nadawca w liście przewozowym”. Sąd Najwyższy wyjaśnił przy tym, iż: „Przy zawieraniu umowy przewozu właściciel przewożonego towaru może skorzystać z pomocy innych podmiotów. Jeżeli właściciel posługuje się spedytorem, który – zawierając umowę przewozu – występuje wobec przewoźnika we własnym imieniu, kontrahentem przewoźnika, a tym samym stroną umowy przewozu, jest spedytor. W takiej sytuacji spedytor staje się podmiotem praw i obowiązków wynikających z umowy przewozu, przez co uzyskuje status nadawcy.”

Również na gruncie polskiej ustawy Prawo przewozowe Sąd Najwyższy wprost wskazuje, iż stronami umowy przewozu są wyłącznie nadawca (wysyłający przesyłkę) i przewoźnik. Ponadto z art. 47 ust. 2 Prawa przewozowego wynika, że nadawcą przesyłki nie jest osoba oddająca przewoźnikowi przesyłkę do przewozu. Osoba taka może być jedynie uznana jako upoważnioną przez nadawcę do wykonania wszelkich czynności związanych z zawarciem umowy przewozu (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25.1.2007 r., sygn. akt V CSK 420/06). Załadowca dokonuje zatem czynności w imieniu i na rzecz nadawcy, w szczególności uprawniony jest do dokonywania czynności faktycznych związanych z realizacją umowy przewozu. Nie zmienia to jednak faktu, iż podmiotem odpowiedzialnym wobec przewoźnika, za wszelkie koszty i szkody, jakie mógłby on ponieść na skutek nieścisłości lub niedostateczności danych wskazanych w liście przewozowym, jest nadawca, jako strona zawartej umowy przewozu.

 

adw. Maciej Bielecki

Copyright © 2015-2018 | Kancelaria Ungier Gliniewicz i Wspólnicy sp. k. | All Rights Reserved